strona głównamapa stronydodaj do ulubionychwyślij znajomemu


Program lojalnościowy

Program lojalnościowy

Newsletter

 
 
 

Księgarnia internetowa

Kalendarz wydarzeń

<< Maj 2012 >>
NPnWtŚrCzPtSo
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
Aktualnie znajdujesz się na:Strona głównaAktualnościPierwsze fragmenty naszej opowieści...

Aktualności:

11329306144IMG_9316.JPG

Pierwsze fragmenty naszej opowieści...

dodano dnia: 2012-02-15 12:42:24

Kochani, kto nas lubi na Facebook'u ten wie, że od wczoraj trwa konkurs-zabawa. Wspólnie tworzymy opowieśc, a niektórzy z tworzących przy okazji mogą wygrać...
Dwa podwójne zaproszenia do Teatru im. Stefana Jaracza na Scenę Margines (jedno na 24 lutego, drugie na 25 lutego) na spektakl JACKIE. Śmierć i księżniczka w reż. Weroniki Szczawińskiej (widziałam, jest świetny! Przynajmniej moim zdaniem) i...

 

Dwa pojedyncze zaproszenia do naszego cudownego Kina Studyjnego Awangarda2 do wykorzystania kiedy się chce i na jaki się chce seans (po warunkiem, że będzie się mieścił w repertuarze kina i że się przyprowadzi jeszcze co najmniej trzech widzów :> żartowałam, to ostatnie jest po prostu mile widziane)...


Dwie książki… Gdy srebrzy się ziemia oraz Erebos

więcej informacji znajdziesz tutaj i oczywiście zapraszamy do wspólnej zabawy!

 

A oto i nasza opowieść... już zaczęta, ale jeszcze nie skończona! Koniec zabawy dopiero w piątek o 12:00

Zegar na ratuszowej wieży wybijał właśnie dwunastą. Ulice opustoszały już jakiś czas temu i tylko czasem jakaś zabłąkana dusza zakłócała spokój uśpionego miasta. W księgarni, której witryny wychodziły na Ratusz, słychać było szelest papieru.


Pożółke kartki książek niechcianych, tych, które zalegają na półkach, tych najniższych, tych najbardziej zakurzonych, tych z największymi rabatami. Żadna inna książka nie wydaje tego rodzaju szelestu, przypomina trochę szloch i trochę kuszenie. Żółć kartek przelewa się na opuszki palców czytelnika i często, czy tego chce czy nie, jedna z tych zapomnianych sierot, trafia do jego domu, do jego umysłu, do jego życia.


Zapracowane pracownice księgarni popadały w swoiste znużenie - połączenie braku kawy, pochmurnej pogody oraz zmęczenia intensywnym tygodniem pracy...


a teraz zapewne odpoczywały w zaciszu swoich domów, podczas, gdy w księgarni zaczęło dziać się coś, co z pewnością mogłoby zdziwić niejednego jej klienta, gdyby tylko ktokolwiek mógł zobaczyć, że...


... uśmiechy na twarzach widniejących z okładek bohaterów uniosły sie zawadiacko, a ich brwi wyrażały, wraz z zmarszczkami wokół oczu, niemałą ekscytację! Może jednak to tylko zwidy, zmęczonego narratora? Może jednak nie...


...szelest wpierw cicho, lecz po chwili głośniej, rozległ się w całej księgarni. Jakby niesione wiatrem strony łopotały na powietrzu. Jednak wiatru nie było, a stary wiatrak stał przygarbiony w kącie. Nie, nie on był sprawcą tego zamieszania. Zza największego regału bowiem...


... nawet gdyby bardzo się starał, nie dosięgnąłby swoim powiewem stronic księgarnianych książek. Szelest przerodził się w hałas tak przejmujący, jakby to był krzyk przestraszonego dziecka.


Ach, ileż tajemnic mieszczą mury Księgarni! W ogólnym rozgardiaszu najpierw zaczęły się ruszać mapy. Rozprostowały skostniałe stroniczki i poruszały sztywnymi skrzydełkami. Jakże miło jest zejść ze stojaka! Kolejno...


jeden, po drugim, długie, nieznane cienie pozapalały po cichu światła na ulicach. Miasto za oknem księgarni zastygło, tylko dźwięk płatków śniegu zakłócał nienaturalną ciszę. Jak po strunach przebłyski pomarańczy latarni przymykają po odległych krainach, gubiąc rytmy, miękkie w dotyku słowa.
Świeca igra na ścianie z ogniem...


Bo są takie miejsca, do których lepiej nie wchodzić. Nawet jeśli wyrzuci się wszystko, co tam istniało do tej pory, nie ma sposobu na pozbycie się zapisanego w ścianach losu, ukrytych odgłosów życia, zapachu oddechów dawnych mieszkańców. Są w pewnych miastach budynki nienaruszalne. Cokolwiek zrobimy, nie staną się nasze. Możemy jedynie poddać się złudzeniu i pozostawić je w spokoju ich ducha. Nocami ludzie tylko przeszkadzają takim miejscom. I ci, którzy są wewnątrz i ci, którzy patrzą na nie spoza ich murów. Dźwięczą w nich głosy tysięcy opowieści. A przecież zawsze należy pamiętać, że nie każda historia kończy się dobrze...


...i takie echo wspomnień rozlegało się w każdym kącie Księgarni, a także w zapomnianych już zaułkach Miasta. Zabłąkany przechodzień podniósł kołnierz i złapał za poły płaszcza, bowiem nagle przeszedł go tajemniczy dreszcz. Wstrząsnął nim do szpiku kości, choć niebo było jasne i gwiaździste, a aura sprzyjająca. Jednak w powietrzu dało się odczuć pewien niepokój i jakieś natrętne myśli kołatały się gdzieś z tyłu głowy...


... to pomysł wkradł się w tył potylicy i zaczął wzbudzać w człowieku pasję. Przechodzień, pełen słów tłoczących się w głowie, niewypowiedzianych i nienapisanych wydarzeń, potrzebował papieru, na który przelałby swą literacką furię. W pewnym momencie zatrzymał się i spojrzał załzawionymi oczyma przed siebie, to księgarnia witała go, tajemniczym, zachęcającym blaskiem swego wnętrza...

 

powrót do listy aktualności
projektowanie stron www: OSI Go3.pl © 2010
projektowanie serwisów wwww